Policjanci z Sulejówka wyjaśnili sprawę kradzieży biżuterii o wartości 70 tys. zł

0
341
Budynek Komisariatu Policji w Sulejówku (Źródło: KPP w Mińsku Mazowieckim)
Budynek Komisariatu Policji w Sulejówku (Źródło: KPP w Mińsku Mazowieckim)

Funkcjonariusze z komisariatu policji z Sulejówka wyjaśnili sprawę kradzieży biżuterii z sierpnia ubiegłego roku. Zarzut kradzieży usłyszał właśnie 33-letni mieszkaniec Ząbek, który remontował dom, gdzie zginęła biżuteria wartości ok. 70 tys. zł. Mężczyzna nie przyznał się do tego czynu, sprawa trafi teraz do sądu.

W sierpniu 2020 roku policjanci zostali powiadomieni o kradzieży biżuterii z jednego z domów w Sulejówku. Z okoliczności sprawy wynikało, że  właścicielka domu wyjechała na wakacje, pozostawiając dom pod opieką mężczyzny, który miał wykonać remont kilku pomieszczeń w domu.

Po powrocie z wyjazdu kobieta stwierdziła, że brakuje biżuterii w szkatułce z pomieszczenia sypialnianego. Pomieszczenia tego mężczyzna nie remontował. Sprawę kradzieży zgłosiła policjantom. Rozpoczęły się żmudne i skrupulatne ustalenia mające na celu ustalenie, kto pojawiał się w domu pod nieobecność właścicielki.

Policjanci przesłuchali w  tej sprawie kilkanaście osób. Funkcjonariusze pobrali odbitki linii papilarnych od osób mogących mieć związek z przestępstwem. Trop jednak od początku prowadził do wykonującego remont mężczyzny.

Po kilku miesiącach przyszła długo oczekiwana ekspertyza, która wskazywała, że to 33-latek pozostawił na szkatułce z biżuterią swoje odciski palców.

Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, nie przyznał się do tego czynu. Sprawą zajmie się teraz sąd.

Źródło: KPP w Mińsku Mazowieckim

KOMENTUJ BEZ LOGOWANIA

Please enter your comment!
Please enter your name here