Świąteczne parkowanie i rysowanie aut w Sulejówku

0
927
Świąteczne parkowanie i rysowanie aut w Sulejówku (Fot: Hubert Wasilewski)
Świąteczne parkowanie i rysowanie aut w Sulejówku (Fot: Hubert Wasilewski)

Dziś wszyscy Polacy ruszyli do sklepów zrobić przedświąteczne zakupy. Nie inaczej było w Sulejówku. W tej gorączce zakupów klienci którzy podjeżdżali pod sklepy samochodami stawiali je jak popadnie. Nie zważając na znaki i przepisy. Skutek? Blokowanie innych aut oraz wyzwiska i rysowanie aut na oczach świadków.

My również dziś na zakupy wybraliśmy się samochodem. Niestety nie był to dobry pomysł szczególnie, że po podjechaniu pod Biedronkę przy stacji PKP Sulejówek Miłosna okazało się, że nie ma żadnego wolnego miejsca parkingowego. Na dodatek prawie cała ulica Zofii Nałkowskiej była pozastawiana.

Sam dojazd na parking miejski obok Biedronki był utrudniony przez auta która stały po obu stronach ulicy. Dodatkowo jedno z aut blokowało jezdnię mając włączone świtała awaryjne. Niestety bez klaksonu się nie obyło.

Sytuacja na parkingu

Na parkingu jak może było się spodziewać panowała wolna amerykana. Na szczęście udało nam się znaleźć wolne miejsce. Niestety niektóre auta były zablokowane przez inne przez co kierowcy którzy chcieli wyjechać musieli czekać na właściciela drugiego pojazdu lub próbować w jakiś sposób ominąć blokujące auto.

Wyjazd z samego parkingu również nie należał do przyjemności tym bardziej, że co niektórzy parkowali auta po obu stronach wjazdu na parking przez co utrudniali wyjazd innym kierowcom. Co ciekawe w pobliżu nie było widać ani jednego Strażnika Miejskiego który mógłby zwrócić uwagę kierowcom.

Świąteczne parkowanie aut w Sulejówku (Fot: Hubert Wasilewski)
Świąteczne parkowanie aut w Sulejówku (Fot: Hubert Wasilewski)

Kłótnia, przepychanka i zarysowanie auta na oczach świadków

Do ostrej kłótni, przepychanek a w konsekwencji do uszkodzenia auta na oczach świadków doszło przed sklepem zoologicznym znajdującym się obok Biedronki. Kierowca Volkswagena Sharana nie mógł wyjechać z miejsca parkingowego ponieważ tuż przed łukiem drogi zatrzymał się kierowca Hondy.

W pierwszej chwili kierowca Volkswagena wdał się w pyskówkę z właścicielem Hondy a po chwili podszedł do niego i kilka razy go popchnął. Następnie wsiadł do swojego auta i wycofał nim ocierając zderzakiem o Hondę na skutek czego uszkodził na niej lakier.

Kierowca Volkswagena w nerwach nie zwracał nawet uwagi na świadków tego zdarzenia ani na to, że większość z nich zrobiła jemu zdjęcie. To czy odpowie za uszkodzenie innego auta zależy teraz od właściciela Hondy.

KOMENTUJ BEZ LOGOWANIA

Please enter your comment!
Please enter your name here